prodesk.one

Blog Details

Home / Blog Details

By 0 Comments

ESG i circular IT: dlaczego Twój dostawca sprzętu wkrótce będzie musiał mieć paszport środowiskowy

ESG przestaje być tematem raportów rocznych, a staje się kryterium wyboru dostawcy IT. Unijne przepisy dotyczące ekoprojektowania wprowadzają pojęcie cyfrowego paszportu produktu, czyli dokumentu, który krok po kroku opisuje pochodzenie, skład i cykl życia sprzętu elektronicznego. Firmy działające w modelu gospodarki obiegu zamkniętego, takie jak prodesk.one, przygotowują się do tych wymogów już dziś, zamiast czekać na ich wejście w życie.

Co to jest Digital Product Passport i dlaczego dotyczy branży IT

Digital Product Passport (DPP) to element unijnego rozporządzenia ESPR (Ecodesign for Sustainable Products Regulation), które weszło w życie w lipcu 2024 roku, a 19 lipca 2026 roku osiągnęło pełną stosowalność wraz z uruchomieniem centralnego rejestru DPP. Chodzi o cyfrowy zapis, powiązany z produktem najczęściej przez kod QR, który gromadzi dane o materiałach, śladzie węglowym, możliwości naprawy oraz sposobie zagospodarowania sprzętu po zakończeniu eksploatacji.

Pierwszą kategorią objętą obowiązkowym paszportem będą baterie – od lutego 2027 roku dotyczy to baterii przemysłowych i pojazdów elektrycznych powyżej 2 kWh. Elektronika i sprzęt ICT znajdują się wśród priorytetowych grup produktowych wskazanych w planie roboczym ESPR na lata 2025-2030, choć Komisja Europejska nie ujęła ich jeszcze w jednym, samodzielnym akcie delegowanym prace nad szczegółowymi wymogami dla tej kategorii wciąż trwają. Branżowe analizy wskazują, że realny termin obowiązkowego wdrożenia dla elektroniki konsumenckiej to horyzont 2027-2028, z okresem przejściowym liczonym w miesiącach po publikacji aktu delegowanego.

ESG w praktyce: od raportowania do łańcucha dostaw

Do niedawna ESG kojarzyło się głównie z obowiązkami sprawozdawczymi dużych spółek – raportami niefinansowymi, wskaźnikami emisyjności, politykami różnorodności. Digital Product Passport przenosi ten temat o krok dalej: z poziomu deklaracji na poziom konkretnego, weryfikowalnego produktu. Firma kupująca flotę laptopów czy serwerów będzie mogła (a z czasem – będzie musiała) wykazać, skąd pochodzi sprzęt, jaki ma ślad środowiskowy i czy nadaje się do dalszego użycia po zakończeniu pierwszego cyklu eksploatacji.

To oznacza, że kryteria ESG przestają być domeną działów CSR, a stają się elementem codziennych decyzji zakupowych działów IT i zakupów. Dostawca, który nie potrafi odpowiedzieć na pytanie o pochodzenie komponentów czy warunki recyklingu sprzętu, będzie coraz trudniejszym partnerem dla firm raportujących w standardzie CSRD (Corporate Sustainability Reporting Directive) – bo to właśnie od dostawców te firmy będą musiały zbierać dane do własnych raportów.

Gospodarka obiegu zamkniętego jako naturalna odpowiedź na nowe wymogi

Gospodarka obiegu zamkniętego (circular economy) i Digital Product Passport to dwa elementy tej samej układanki. DPP ma sens tylko wtedy, gdy istnieje infrastruktura zdolna wykorzystać zgromadzone w nim dane, czyli podmioty, które potrafią sprzęt naprawić, odnowić, przetworzyć na części zamienne lub odpowiedzialnie zutylizować. Model circular IT, w którym sprzęt krąży między kolejnymi użytkownikami zamiast trafiać do szuflady lub na wysypisko, wpisuje się w ten kierunek niemal naturalnie.

W praktyce oznacza to, że firmy zajmujące się profesjonalnym odnawianiem sprzętu IT już dziś gromadzą dane bardzo zbliżone do tych, których będzie wymagał paszport środowiskowy: historię eksploatacji urządzenia, stan techniczny, przeprowadzone naprawy, źródło pochodzenia. Różnica polega na tym, że wkrótce te dane będą musiały być ustandaryzowane, cyfrowo dostępne i możliwe do zweryfikowania przez klienta lub organ nadzoru.

Paszport środowiskowy sprzętu IT – co powinien zawierać

Choć szczegółowy akt delegowany dla elektroniki wciąż jest w przygotowaniu, na podstawie dotychczasowych regulacji (m.in. dyrektywy WEEE, RoHS, rozporządzenia o bateriach) można wskazać elementy, które najprawdopodobniej znajdą się w paszporcie środowiskowym sprzętu IT:

  • skład materiałowy i informacja o substancjach niebezpiecznych,
  • dane o śladzie węglowym na poszczególnych etapach cyklu życia produktu,
  • informacje o możliwości naprawy i dostępności części zamiennych,
  • historię eksploatacji i ewentualnego odnowienia sprzętu,
  • instrukcje dotyczące recyklingu i zagospodarowania po zakończeniu użytkowania.

Dla firm z branży IT oznacza to konieczność budowania systemów śledzenia sprzętu na długo przed pierwszym dniem obowiązywania przepisów, bo dane historyczne, których nie zebrano na bieżąco, trudno odtworzyć wstecz.

Jak przygotować się, zanim regulacje staną się obowiązkowe

Firmy, które już teraz dokumentują pochodzenie i historię sprzętu, znajdą się w naturalnie lepszej pozycji, gdy wymogi DPP zaczną obowiązywać dla elektroniki. Warto zwrócić uwagę na kilka obszarów:

  1. Dokumentacja pochodzenia sprzętu – ewidencja, skąd trafia do obiegu (leasing, zwroty korporacyjne, likwidacje), jest fundamentem przyszłego paszportu.
  2. Standaryzacja procesów odnawiania – powtarzalne procedury testowania, naprawy i certyfikacji ułatwiają późniejsze przełożenie danych na format cyfrowy.
  3. Współpraca z dostawcami – transparentność w łańcuchu dostaw działa w dwie strony; firmy kupujące sprzęt IT powinny już dziś pytać dostawców o dane środowiskowe, nawet jeśli formalnie nie są jeszcze wymagane.
  4. Śledzenie zmian legislacyjnych – harmonogram ESPR jest rozłożony na lata, ale kolejne akty delegowane mogą pojawiać się szybciej niż zakładano, zwłaszcza dla kategorii uznanych za priorytetowe.

Digital Product Passport i szersze wymogi ESG zmieniają sposób, w jaki firmy będą wybierać dostawców sprzętu IT. Transparentność, którą dziś traktuje się jako element strategii zrównoważonego rozwoju, za kilka lat stanie się warunkiem formalnym uczestnictwa w obrocie sprzętem elektronicznym na rynku unijnym. Model gospodarki obiegu zamkniętego – oparty na wydłużaniu życia sprzętu, dokumentowaniu jego historii i odpowiedzialnym zagospodarowaniu po zakończeniu eksploatacji – naturalnie odpowiada na te kierunki zmian, zanim jeszcze staną się one prawnym obowiązkiem.